piątek, 4 sierpnia 2017

Zamieć śnieżna i woń migdałów - Camilla Läckberg

 Camilla Läckberg już po przeczytaniu pierwszej książki trafiła do moich ulubionych pisarzy :)
Oprócz serii dziejącej się w Fjällbace gdzie głównymi bohaterami są inspektor policji Patrick Hedström i jego żona Erika Falck, autorka wydała tez kilka osobnych opowiadań. Jedną z nich jest powyższy tytuł.
Nie odbiegamy jednak zbyt daleko od znanych nam z serii klimatów bo tym razem postacią wiodąca jest Martin Mohlin znany nam współpracownik Patricka. Sama książka wyróżnia się jednak maleńkim gabarytem i dużo mniejszym potencjałem od pozostałych. Jest to krótka i łatwa do przyswojenia opowiastka kryminalna. Traktując ja osobno nie porównując do pozostałych książek autorki można uznać, że jest dobra. Jednak w momencie porównania wypada dziwnie bezbarwnie i nijako.



"Zamieć śnieżna i woń migdałów to urocza nowela w stylu Agathy Christie, luźno powiązana z serią o Fjällbacce. Na tydzień przed świętami Martin Mohlin z komisariatu ulega namowom swojej narzeczonej, aby wziąć udział w rodzinnym przyjęciu. Zgodnie z wolą patriarchy rodu Rubena, członkowie rodziny Liljecronas zbierają się na niewielkiej wyspie Valön, położonej w sąsiedztwie Fjällbacki. Z powodu zamieci śnieżnej połączenie z lądem zostaje zerwane i gdy Ruben nagle osuwa się na ziemię podczas świątecznej kolacji, Martin musi interweniować. Wkrótce nie ma już wątpliwości, że Ruben został zamordowany. Skoro wyspa była skutecznie odcięta od reszty świata, mordercą musi być ktoś spośród zebranych tam krewnych…
Ale jaki mógłby być motyw tej zbrodni? I kto potrafił zamordować z zimną krwią?"

kolejne 143str w tym roku ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz