poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Czarna loteria - Tess Gerritsen

"Czarna loteria" zalicza sie do wydanych przez autorkę romansów kryminalnych. Szczerze mówić usłyszawszy o tym nie do końca byłam przekonana co do chęci przeczytania jej. Dostałam ja jednak dodatkowo do wymianki, a i autorkę zdążyłam polubić z wcześniej już wspominanej serii. Postanowiłam więc spróbować, zwłaszcza, że książeczka dośc małych gabarytów dawała nadzieje na ewentualne przetrawienie sytuacji ;).
Na szczęście watek tzw. romansu był na tyle delikatny, że nie zaburzał tła całości. Treść nie tak powalająca jak czytane przeze mnie wcześniej dwie pozycje Pani Gerritsen, jednak wystarczająca by z gładko i szybko pochłonąć całość. sama zagadka kryminalna dość ciekawa choć mało zagmatwana.
Ot, jeśli można tak powiedzieć o kryminale, przyjemna lekturka.



"To miał być banalny zabieg chirurgiczny, ale pacjentka, pielęgniarka miejscowego szpitala, niespodziewanie umiera na stole operacyjnym. O błąd w sztuce lekarskiej zostaje oskarżona anestezjolog Kate Chesne. Wynajęty przez rodzinę zmarłej adwokat, David Ransom, jest całkowicie przekonany o winie Kate. Wkrótce jednak w tajemniczych okolicznościach ginie kolejna pielęgniarka i David zmienia zdanie. Nagle dociera do niego, że morderca wybiera swoje ofiary spośród pracowników szpitala. David zaczyna stawiać te same pytania, na które odpowiedzi rozpaczliwie poszukuje Kate. "

288str przeczytanych

2 komentarze:

  1. Ależ pędzisz z czytaniem :) A mnie wciąż brak czasu :( Jedynie wieczorkiem kilka stron do poduszki przeczytam, choć szybko padam... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. :)lubię takie książki więc może się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń