niedziela, 31 grudnia 2017

Szaraczek na zimę

Komplecik powstał jeszcze jesienią, jednak był on prezentem gwiazdkowym dla jednej z moich bliskich koleżanek dla tego dopiero teraz mogę go pokazać :)
Milusi komin na "raz" i pomponiasta czapa :)

 serduszka uszyte przez Age z bloga Moje Nowe Ja







Udanego Sylwestra czy to w zaciszu domowym czy po za nim :)

piątek, 29 grudnia 2017

Dezodoranty od Le Petit Marseillais

Ostatnia kampania Le Petit Marseillais w tym roku to testowania przede wszystkim nowej lini dezodorantów tej marki.
W paczce znalazłam dwie wersje zapachowe
- kwiat pomarańczy
- biała brzoskwinia i nektarynką


Jeden zestaw dla mnie, drugi dla przyjaciółki, która wybrała wersje owocową.
Nim przekazałam jej zestaw zapoznałam się również z tymi zapachami ;)


Brzoskwinia z nektarynką pachnie fajnie, ciepło, troche słodko.
Natomiast kwiat pomarańczy to zapach świeży i bardzo wyrazisty.

Balsamy sa przyjemnie kremowe i dobrze się pienią.
Dezodorant jest w porządku choć to wciąż nie jest TA rewelacja której szukam ;)
przy moim intensywnym życiu i trenowaniu jednak potrzebuje dezodorantów dedykowanych dla sportowców :D
Na pewno jednak mogę powiedzieć że zapach jest fajny, utrzymuje się przyzwoicie i nie podrażnia skóry - przynajmniej mojej ;) .


#swiezosclpm #ambasadorkalpm 





Używałyście już któryś z dezodorantów Le Petit Marseillais ?
Co sądzicie o tworzeniu przez fimy które specjalizują sie w balsamach do mycia i ciała innych kosmetyków ?

środa, 27 grudnia 2017

Pachnące domowe peelingi solne

Kolejna część drobiazgów, które znalazły się pod tegoroczna choinka dedykowane dla moich najbliższych :)
Moja przygoda z naturalnymi, domowymi kosmetykami bardzo mi sie podoba, nie mogłam sie więc powstrzymać by nie zrobić kilku pachnących peelingów :)


Powstało pięć słoiczków do użytku na około 3 razy.
W każdym znalazła się przekładna na zmianę sól himalajska oraz morska.
Jedna wersja jest odświeżająca z suszoną, drobno skruszoną miętą, olejem z malin oraz oliwą z oliwek.
Druga to mieszanka z cynamonem, olejkiem pomarańczowym, kawą, imbirem, lejem z malin i olejem rzepakowym - pachnie jak ciasteczko :) .












poniedziałek, 25 grudnia 2017

Choinka i zawieszki motocyklistów

Nareszcie doczekałam się swojej dużej choinki ^_^
Do tego wiszą na niej specjalnie namalowane dla mnie przez Małą Sztukę
serduszka z dwoma motocyklami :)
Te też zostały wybrane nie przez przypadek :) 
Jeden to moja przyszła miłość Suzuki GS
a drugi to obecny mojego M.
Yamaha XT750 Super Tenere 
odwzorowanie zdjęć, które wysłałam jest niesamowite :)






piątek, 22 grudnia 2017

Łoowca :D

Moja przyjaciółka zapytana co chce na gwiazdkę powiedziała, że nowa owce pod głowę :D Jej poprzednia maskotka, która robiła za poduszkę zaczęła już samoistnie przechodzić na emeryturę ;) 
Dostałam więc zdjęcie czarnej owcy z szaliczkiem i kwiatkami w nosie ;)
I tak powstała nowiutka mięciusia Łooowca ! :)










środa, 20 grudnia 2017

Cookiezaur!

Kuzynka poprosiła o zrobienie maskotek dla jej dwóch synków.
Pierwszy otrzyma dinusia, który bardzo lubi jeść ciasteczka ale jest też elegntem z muszką :D

Prosze Państwa przedstawiam bardzo groźnego
Cookiezaura!







Dinusia robiłam z kupionej jakiś czas temu gazetki . Niestety okazało się że w opisie pojawiło się kilka błędów, także trzeba trochę uważać na wzory .



poniedziałek, 18 grudnia 2017

Koszyczki świąteczne

Koszyczki w wersji z błyszczącą niteczką idealnie świąteczne :)
Wersja czerwona i biała oraz dwie podkładeczki 
pod kubełki z ciepłym naparem na zimowe wieczory ;)


Choineczke, która tak dzielnie pozuje do świątecznych zdjęć zrobiłam dwa lata temu na warsztatach z gliny :) muszę to jeszcze powtórzyć kiedyś...może w przyszłym roku :)








piątek, 15 grudnia 2017

Żółty Angry Birds

Mój M. jak zobaczył poprzednie AngryBirdsowe breloczki zażyczył sobie pana żółtego. 
Żeby nie było mi zbyt łatwo pokazał obrazek mówiąc "Ale z taka miną"...
Czy wyszło nie wiem :P ale tak sie prezentuje :)







środa, 13 grudnia 2017

Komin z kapturem

Na prośbę mojej mamusi z milusiej włóczki z piękną, błyszczącą niteczką,
powstał komin z kapturem :)
Tym razem robione na drutach - jedyne co potrafie na drutach :P







poniedziałek, 11 grudnia 2017

Kosmetyki własnej roboty

Pod sam koniec listopada trafiłam na warsztaty do Słowiańskiej Werandy :)
Bardzo sympatyczne kobietki pokazały nam jak zrobić :

- własna kule do kąpieli
- naturalną pomadkę do ust
- domowy peeling



Te musujące babeczki to świetny pomysł na prezent! Cudnie pachną, świetnie musują w wannie
i możemy je stworzyć z tego co mamy w kuchni! 
Mąka ziemniaczana, kwasek cytrynowy, soda i olej :)
Do tego kilka kropli olejku eterycznego i co nam do głowy przyjdzie! 
Ja dodałam kilka cukrowych śnieżynek, takich które używałam do zdobienia pierniczków :)
Już się nie mogę doczekać by porobić ich więcej ^_^ 




Domowy peeling to moja nowa miłość!
Użyłam, sprawdziłam i mogę spokojnie polecić i powiedzieć, że już nigdy nie kupie sklepowego peelingu! Od teraz robie go sama :)
Do wyboru miałyśmy wersje cukrową lub solną 
- ta druga jest ponoc mocniejsza i wybrałam właśnie tą.
Mój solny peeling ma w sobie kwiaty lawendy i nagietka, dodatek olejku o zapachu pomarańczy
i szczyptę cynamonu :).
Skóra po umyciu jest nie tylko oczyszczona (odkażona? sól w końcu dezynfekuje ;) )
ale i bosko nawilżona dzięki dodaniu do peelingu oleju z nagietka 
- jeszcze na drugi dzień nie muszę rano używać żadnych balsamów, a mam naprawdę bardzo przesuszającą się skórą.


I ostatni mój nowy hit - pomadka do ust z wosku pszczelego :)
Moja jest ciemna bo dodałam kakao oraz znów ciutke cynamonu oraz mandarynkowy olejek - ten jednak słabiuteńko pachnie prawie wcale.
Pomadka świetnie nawilża usta, efekt jest natychmiastowy. używam jej również teraz zimą do smarowania miejsc na twarzy gdzie od pogody skórka sie łuszczy oraz do skórek przy paznokciach. Cudo :)




Kosmetyki domowe to cos na co właśnie zaczęłam chorować :) mam w planie nie długo zająć się trochę nimi :)


A Wy macie jakieś doświadczenia z takimi domowymi specjałami ? :)

piątek, 8 grudnia 2017

Koc z sową :)

Moja siostra dba żebym się nie nudziła :P 
I tak na życzenie powstał koc z kapturem sowa :D
Do schowania, do spania, do czytania :D
Do czego sie zapragnie :)
Duży, ciepły i z frędzlami :)







Po złożeniu świetnie robi za poduszkę !